STOPY SEX FETYSZ OPOWIADANIA
Nie - e, nie wazne czy rozumiala, wazna byla ta moment , serce walilo jej jak oszalale, z pewnoscia byl w stanie to poczuc. Pstryknieciem swoich wypielegnowanych palcow przywolal dyrektorka restauracji. Przygladalem sie z bliska obrazom, podziwialem detale figurek a nawet podsluchiwalem jeki z sasiednich pokoi. Dala jedna swieczke basi, druga zatrzymala dla mnie . ciezko sciskal za dupe , ja wbijalam swe paznokcie w go bark. Od tego czasu nic mialo nie znajdowac sie takowe samo okres stanal w miejscu . Andrea siedziala przede mna tuz przy stole takze identyczny okres patrzyla na badawczo. Zreszta na sama mysl o seksie z innym facetem robilo sie niedobrze, wyczuwalem odraze. oczywiscie zapewnilem ja iz kazdorazowo byc moze na mnie liczyc. - pewno jestescie uczciwe takze potraficie jej dochowac. Pokaz jak jestes podekscytowana - dzieki mebel patrzylem na jej rozowa kobiecosc. W tym momencie nie kontrolowalem sie z ekstazy . Przeslizgnal sie jeszcze w poprzek ramiona, grzbiet , zatrzymal sie na odslonietych dupie . nie ma co jej popedzac, pomyslala. kobieta o ksztaltach gitary, to jest to dodal. kiedy wbil sie az po nasade fiuta wyjal mi knebel z warg i powiedzial
- a krzycz sobie do woli suko , niech wszyscy sie obudza. Na czterech wiecej niz mi z wykorzystaniem mysl. w koncu on sam byl zaskoczony moja zmiana te mysli dodawaly jej pewnosci siebie takze satysfakcji. Popatrzyla w oczy i rozlozyla w szerokim zakresie uda , miala piekna waska cipke z malymi ustami sromowymi. Poslusznie zrobila polecenie podchodzac na kolanach do biurka, wykladzina byla szorstka to tez pilka na kolanach czerwieniala od otarcia, odstawila tace i niepewnie zerknela na jego . naraz uslyszalam - moze przeniesiemy sie na sofe?. Niebo bylo zachmurzone takze dookola panowaly takie ciemnosci, ze wczesniej ciemniej byc nie moglo. Spotkal w najmniej odpowiednim chwili . kiedy dotarlismy na punkt pchnal na ziemie i wyjal knebel z moich nakierowujac je na czyjegos a. Na czworaka, z glowa miedzy udami kurwa oraz nagim dupom w kierunku jej rozmowcy. wprzody nie wyrazaly nienawisci, raptem powolnosc, przejecie na dalsze swintuszenie. Siedzial chwilowo obok swoim komputerze, czytajac po raz dziesiaty strone nr 24 naszej ksiazki. A prawie ze to w zyciu nie laczylo ich guzik poza sprawami zawodowymi. W rytm posuwistych ruchow unosila sie oraz opadala wbijajac w niego czlonka .